Gabinet psychologiczny

Gabinet psychologiczny

Cześć, bardzo ciężko przeszłam rozstanie z narzeczonym. Rozstaliśmy się właściwie z dnia na dzień i do tej pory nie jestem w stanie się pozbierać. Strasznie utyłam, straciłam pracę, siedzę u rodziców, ale tak dalej już być nie może. Wiem, że powinnam porozmawiać z psychologiem, wyrzucić ten cały syf z siebie, ale jakoś nie mogę się zdecydować. Proszę o motywację i jakieś dobre podpowiedzi.

pawel253

Posty: 8

 
Nie zdziw się, jeżeli psycholog zacznie przy tobie coś notować :) Trochę się tym stresowałam, ale później rozmowa szła już znacznie lepiej. Otworzyłam się całkowicie mniej więcej na ósmej sesji.

Boberkowy

Posty: 15

 
Pamiętaj, że jedna wizyta u psychologa nie wystarczy. Terapia trwa dość długo i kosztuje, dlatego szukaj zniżek, konsultacji na Skype, bo często wychodzi taniej niż standardowa wizyta w gabinecie, a jest w sumie większy komfort.

mirekp2005

Posty: 15

 
Musisz się przed psychologiem całkowicie otworzyć. Wtedy dopiero terapia ma sens moim zdaniem. Raczej polecam prywatne gabinety, gdzie masz totalną anonimowość. Lepiej też nie chwalić się terapią, bo różnie ludzie odbierają, szczególnie pracodawcy :P Jak dobrze pójdzie z terapią indywidualną to możesz później zapisać się do grupy wsparcia.

syrena88

Posty: 25

 
Chciałem przepracować złe nawyki żywieniowe i wykorzystałem konsultacje Skype w gabinecie Afekt. Opowiedziałem dokładnie o swoim problemie. Atmosfera współpracy uważam bardzo korzystna i faktycznie duża wiedza w tej materii. W sumie wizyta u psychologa pozwoliła mi z szerszej perspektywy spojrzeć na nawyki. Po jednej wizycie miałem uczucie, jakbym się obudził z długiego snu. Myślę, że warto iść do psychologa, jak człowiek jest na granicy zmiany, ale jeszcze występuje pewna blokada. U mnie to się sprawdziło.

namok

Posty: 9

 
Chodzę do psychologa, ale nikomu się nie chwalę. Niestety podobnych problemów społeczeństwo nie akceptuje.

Kitas

Posty: 11

 
Idź do psychologa, kiedy potrzebujesz ostatniego pchnięcia do zmian. Większość ludzi ma ten problem, że boi się tak naprawdę odniesienia sukcesu.

Hihi_WWW

Posty: 16