Strony z poradami motywacyjnymi

Strony z poradami motywacyjnymi

Podobno można teraz znaleźc strony z rozmaitymi trikami motywacyjnymi. Rzeczywiście, trochę tego jest, jeśli się wpisze w google... Ale nie chce mi się przeszukiwać wszystkich pod kątem ich wartości :P Może podpowiecie mi jakieś sprawdzone przez was adresy?

Marioleczka

Posty: 19

 
Zabierz się po prostu do roboty, zamiast siedzieć na forum. Od tego mądrości Ci nie przybędzie. Sorry, że tak brutalnie, ale taka jest prawda.

irecki67

Posty: 22

 
Kiedyś czytałem książkę na ten temat, ale jakoś mi nie podeszła... Nie lubię słuchać "dobrych rad", czułbym się jak kretyn, stosując jakieś psycho-techniki na sobie. To nie dla mnie. Chyba wolę pozostać sobą. Może nie wszystko mi wychodzi, ale nie mam poczucia, że mam jakieś parcie na sukces, kasę i super wygląd.

mew soncz7777

Posty: 17

 
W sumie też szukam odpowiedzi na to pytanie. Cały świat by chciał to wiedzieć – jedni o tym mówią wprost, a inni udają, że sobie poradzili. A tak naprawdę to proces, całe życie się tego trzeba uczyć, zmagać z samym sobą. To nie jest tak, że ktoś się staje mistrzem w motywacji i potem już ma z górki. Nawet mistrzowie zen mają problem, żeby usiąść w medytacji co rano – wiem, bo kiedyś rozmawiałem z nauczycielem zen o tym. On przyznaje, że jemu też się często zwyczajnie nie chce :P

Klara323

Posty: 26

 
Hm... to dla Ciebie jest ta strona, którą ostatnio odkryłem mistrzmotywacji.pl,. Wejdź koniecznie! Tam się dowiesz, jak sobie z tym poradzić. Muszę przyznać, że rady tego pana dają do myślenia. Człowiek haruje tyle lat, nie zastanawiając się nad wieloma sprawami. A on jakoś tak bez pretensji do grania wielkiego mędrca potrafi przekazać wiedzę, do której sam doszedł dzięki lekturze mądrych książek i własnemu doświadczeniu.

bunia98

Posty: 15

 
Jest takie fajne powiedzonko "co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego" :P. I to jest moje motto! Na szczęście mam fajną pracę, mogę się czasem poobijać, odchudzać się nie muszę, a jeśli chodzi o sport, to idę raz w tygodniu pograć w piłę z kumplami i to starczy, by być w formie. Po co na siłę szukać rozwiązań?

12erBis

Posty: 19

 
Jest takie powiedzenie "bez pracy nie ma kołaczy". Teraz się wiele mówi o jakichś problemach, depresjach, braku energii... Kiedyś ludzie nie mieli takich dylematów. Człowiek po prostu "działał". Mój ojciec często to powtarzał – nie ma co się zastanawiać nad wszystkim, bo z tego nic nie będziesz miał. Pamiętam, zawsze go podziwiałem, jak rano wstawał, bez marudzenia, ciężko pracował całe życie. I udało mu się rozkręcić biznes na kilkadziesiąt osób. To jest dla mnie bohater.

propek1

Posty: 16

 
Ja robię tak – przez tydzień pracuję uczciwie nad swoimi celami, a potem robię sobie dwa dni laby, kiedy nie robię nic, aż mnie mdli z lenistwa :). Potem aż przyjemnie się wraca do harówki ;)

Klarka45

Posty: 31

 
Żadna metoda nie jest zbyt śmieszna, jeśli działa. Pamiętasz taki serial Ally McBeal? Jego bohaterka miała kiedyś piosenkę przewodnią :-). Ja akurat gram na gitarze, więc sobie sam tę piosenkę napisałem :). W chwilach kryzysu, biorę gitarę w łapę i drę się :D. To działa, serio! Chodzi o to, by dodać sobie otuchy, gdy jest słabo z energią i motywacją. Jeśli na niczym nie potrafisz grać, znajdź kogoś, kto Ci taki kawałek ułoży (nie musi to być dzieło sztuki) i potem sobie puszczaj i śpiewaj razem z nim :)

propek1

Posty: 16